Kobiety wojowniczki
Wystaw opinię o produkcie
Światem nigdy nie rządzili tylko mężczyźni, nie tylko oni zasłynęli z odwagi na polach bitew i na arenie wielkiej polityki.
Choć wiedza o wielkich kobietach wciąż wymaga zgłębienia źródeł i przełamania przekonania, że miecz pasuje tylko do męskiej dłoni i jedynie mężczyźni dzierżą władzę, to kobiety od zawsze udowadniały swoją wiedzę, moc i umiejętności. Przekonaj się, które z nich zapisały się na kartach historii dzięki najnowszej książce Iwony Kienzler pt. "Kobiety wojowniczki"!
Miały wywodzić się od boga Aresa i nimfy Harmonii. Stworzyły plemię, gdzie nie było miejsca dla mężczyzn, których rola ograniczała się jedynie do podtrzymania rodu. Niezależne, nieustraszone i niebezpieczne, kobiety wielu talentów, których nie powstydziłby się żaden wojownik. Takie właśnie były Amazonki. Czy to tylko mit, czy też może ich istnienie jest poparte poważnymi dowodami?
Kod produktu: 45631
Cechy produktu
Książka
- Wydawnictwo Bellona
- ISBN 9788311158351
- Liczba stron 300
- Rok wydania 2020
- Okładka miękka ze skrzydełkami
- Autor Iwona Kienzler
- Format 135x215 mm
Opis
Światem nigdy nie rządzili tylko mężczyźni, nie tylko oni zasłynęli z odwagi na polach bitew i na arenie wielkiej polityki.
Choć wiedza o wielkich kobietach wciąż wymaga zgłębienia źródeł i przełamania przekonania, że miecz pasuje tylko do męskiej dłoni i jedynie mężczyźni dzierżą władzę, to kobiety od zawsze udowadniały swoją wiedzę, moc i umiejętności. Przekonaj się, które z nich zapisały się na kartach historii dzięki najnowszej książce Iwony Kienzler pt. "Kobiety wojowniczki"!
Miały wywodzić się od boga Aresa i nimfy Harmonii. Stworzyły plemię, gdzie nie było miejsca dla mężczyzn, których rola ograniczała się jedynie do podtrzymania rodu. Niezależne, nieustraszone i niebezpieczne, kobiety wielu talentów, których nie powstydziłby się żaden wojownik. Takie właśnie były Amazonki. Czy to tylko mit, czy też może ich istnienie jest poparte poważnymi dowodami?
Zasłynęła w bitwie pod Salaminą, która rozegrała się 28 września 480 r. p.n.e. pomiędzy flotą grecką i perską. Artemizja, bo to o niej mowa, dowodziła pięcioma statkami i wyróżniała się umiejętnościami przywódczymi. Zapewne w niezależności i sile charakteru niczym nie ustępowała jej ambitna i surowa Agrypina Starsza.
Na stronach książki na nowo poznać można też osławioną Joannę d'Arc, której historia stała się inspiracją dla licznych pisarzy i artystów. Nie bez powodu – to przecież ona pociągnęła za sobą Francuzów do walki z Anglikami, za co uznano ją za bohaterkę narodową. Z tego powodu do dziś jest przedmiotem kultu wśród ludzi, dla których Dziewica Orleańska nadal jest synonimem niezłomności i odwagi.
Katarzyna Sforza, kolejna postać opisana w "Kobietach wojowniczkach", również nosiła godne przydomki: tygrysica z Forlì oraz virago (kobieta-mężczyzna). Nie wszyscy jednak darzyli ją sympatią, niemniej uznać można, że dowodzi to jedynie, że w swoich czasach jako kobieta wyróżniała się wykształceniem, obyciem oraz siłą, która zagrażała interesom wpływowych mężczyzn.
Czy na polskim gruncie też wskazać możemy kobietę, którą śmiało nazwać można wojowniczką? Oczywiście! Była nią z pewnością Joanna Żubr, ukrywająca się w męskim mundurze przed kolegami i dowództwem z 2 Pułku Piechoty, w którym była strzelcem. Za swoje zasługi doczekała się odznaczenia Virtuti Militari, stając się tym samym pierwszą kobietą, która otrzymała ten order. W powstaniu styczniowym także uczestniczyła kobieta – Anna Pustowójtówna, która również przywdziała męski mundur.
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.