Listy jak dotyk Gaja i Jacek Kuroniowie
Wystaw opinię o produkcie
Opowieść o wyjątkowym uczuciu jednego z najważniejszych opozycjonistów - Jacka Kuronia i jego przedwcześnie zmarłej żony Gai a zarazem nieznane dotąd pozostające przez lata w rękach SB świadectwo historyczne tamtego czasu. Książka stanowi wybór z około 1800 stron listów pisanych w okresach pobytu w areszcie więzieniu i podczas internowania 1965-82. Rzeczywistość więzienna Jacka przeplata się w nich z opowieściami dnia codziennego Gai a ważne przemyślenia z tkliwymi słowami miłości i oddania. Listy w tak szerokim wyborze zostają udostępnione publicznie po raz pierwszy. Listy Gai i Jacka poruszają do głębi. Czytając je widzimy parę kochających się młodych ludzi bezwzględnie rozdzielanych przez Los i Historię którzy potrafili nawzajem się wspierać i utwierdzać w słuszności wybranej drogi. Piszą do siebie często i o wszystkim piszą przejmująco i tkliwie zabawnie i z rozczuleniem. Chciałabym zobaczyć twarz cenzora czytającego tę korespondencję. Niemożliwe żeby nie robiła na nim wrażenia. Agnieszka Glińska reżyserka
Kod produktu: 35691
Cechy produktu
Książka
- Wydawnictwo Karta
- ISBN 9788364476150
- Liczba stron 326
- Rok wydania 2014
- Okładka twarda
- Autor Gaja Kuroń, Jacek Kuroń
- Format 175x250 mm
Opis
Opowieść o wyjątkowym uczuciu jednego z najważniejszych opozycjonistów - Jacka Kuronia i jego przedwcześnie zmarłej żony Gai a zarazem nieznane dotąd pozostające przez lata w rękach SB świadectwo historyczne tamtego czasu. Książka stanowi wybór z około 1800 stron listów pisanych w okresach pobytu w areszcie więzieniu i podczas internowania 1965-82. Rzeczywistość więzienna Jacka przeplata się w nich z opowieściami dnia codziennego Gai a ważne przemyślenia z tkliwymi słowami miłości i oddania. Listy w tak szerokim wyborze zostają udostępnione publicznie po raz pierwszy. Listy Gai i Jacka poruszają do głębi. Czytając je widzimy parę kochających się młodych ludzi bezwzględnie rozdzielanych przez Los i Historię którzy potrafili nawzajem się wspierać i utwierdzać w słuszności wybranej drogi. Piszą do siebie często i o wszystkim piszą przejmująco i tkliwie zabawnie i z rozczuleniem. Chciałabym zobaczyć twarz cenzora czytającego tę korespondencję. Niemożliwe żeby nie robiła na nim wrażenia. Agnieszka Glińska reżyserka
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.