Zbrodnia bez kary.
Wystaw opinię o produkcie
"Zbrodnia bez kary" to historie nazistowskich morderców, którzy nigdy nie odpowiedzieli za udział w holokauście.
II wojnie światowej i holokaustowi poświęcono niezliczone książki, powieści i opracowania historyczne, a także filmy, spektakle teatralne i dzieła sztuki. Choć od klęski Niemiec i od wyzwolenia obozu w Auschwitz minęło już prawie osiemdziesiąt lat, statystyki nadal budzą grozę. Nazistowska machina zagłady pochłonęła 13 milionów ofiar. Lecz może właśnie przez ogrom tej liczby trudno nam sobie wyobrazić, że było to 13 milionów pojedynczych, osobistych tragedii, a dla każdego więźnia mordowanego w obozie zagłady ? morze strachu i cierpienia.
Kod produktu: 52101
Cechy produktu
Książka
- Wydawnictwo M
- ISBN 9788380437883
- Liczba stron 504
- Rok wydania 2022
- Okładka miękka
- Autor praca zbiorowa
- Format 166x239 mm
Opis
"Zbrodnia bez kary" to historie nazistowskich morderców, którzy nigdy nie odpowiedzieli za udział w holokauście.
II wojnie światowej i holokaustowi poświęcono niezliczone książki, powieści i opracowania historyczne, a także filmy, spektakle teatralne i dzieła sztuki. Choć od klęski Niemiec i od wyzwolenia obozu w Auschwitz minęło już prawie osiemdziesiąt lat, statystyki nadal budzą grozę. Nazistowska machina zagłady pochłonęła 13 milionów ofiar. Lecz może właśnie przez ogrom tej liczby trudno nam sobie wyobrazić, że było to 13 milionów pojedynczych, osobistych tragedii, a dla każdego więźnia mordowanego w obozie zagłady ? morze strachu i cierpienia.
Odpowiedzialność za to spada nie tylko na Hitlera czy jego najbliższych współpracowników. Naziści stworzyli niezwykle skutecznie działający system selekcji, transportu więźniów, którzy byli bądź wykorzystywani do niewolniczej pracy, bądź też masowo zabijani. System ten to nie jakaś abstrakcja, lecz konkretni ludzie: dziesiątki tysięcy urzędników, funkcjonariuszy, wojskowych i cywilnych pracowników różnego szczebla. Tymczasem po wojnie zaledwie 7 tysięcy osób poniosło jakąkolwiek odpowiedzialność za współudział w zbrodni. Na dożywocie skazano zaledwie 182 z nich.
Zatem w większości przypadków było tak, że jakiś urzędnik czy funkcjonariusz aktywnie uczestniczył w systemowym mordowaniu Żydów, Polaków, Romów i innych więźniów obozów koncentracyjnych, a później wracał do normalnego życia: do rodziny, pracy, do obowiązków domowych i zwykłej codzienności. I już nikt specjalnie się nim nie interesował.
Po wielu latach dziennikarze Deutsche Welle, Interii i Wirtualnej Polski ruszają tropem zbrodniarzy, którzy nie ponieśli kary. Starają się dociec, jakie były ich powojenne losy. Czy kiedykolwiek mówili o swojej "służbie" w obozach zagłady? Czy przyznali się do tego swoim bliskim? Czy próbowali się w jakiś sposób usprawiedliwiać?
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.